Gibała deklasuje rywali w Krakowie. Sondaż przed przedterminowymi wyboramiWołodymyr Zełenski żąda od Europy większych pieniędzy i licencji na produkcję broniKoniec z błędami w e-receptach. Centrum E-Zdrowia wprowadza blokady od 13 wrześniaPolacy powierzyli państwu 9,8 mld zł. Obligacje roczne absolutnym hitem sprzedażyCo czwarty Polak nie wie na kogo głosować. Sondaż ARC Rynek i Opinia obnaża marazmWieczorny raport 8.08: między wielką budową a obcym dyktatemGibała deklasuje rywali w Krakowie. Sondaż przed przedterminowymi wyboramiWołodymyr Zełenski żąda od Europy większych pieniędzy i licencji na produkcję broniKoniec z błędami w e-receptach. Centrum E-Zdrowia wprowadza blokady od 13 wrześniaPolacy powierzyli państwu 9,8 mld zł. Obligacje roczne absolutnym hitem sprzedażyCo czwarty Polak nie wie na kogo głosować. Sondaż ARC Rynek i Opinia obnaża marazmWieczorny raport 8.08: między wielką budową a obcym dyktatem

Potężny pożar na południu Francji. Tysiąc hektarów spłonęło w kilka godzin

Gwałtowny pożar w departamencie Var doprowadził do przymusowej ewakuacji 2,5 tysiąca osób. Ogień rozprzestrzeniał się z niszczycielską prędkością, trawiąc obszar tysiąca hektarów w zaledwie sześć godzin.

Jak informuje serwis Bankier.pl, na południu Francji doszło do kolejnego groźnego incydentu pożarowego, który postawił na nogi lokalne służby ratunkowe. Sytuacja w departamencie Var stała się na tyle krytyczna, że w piątek władze podjęły decyzję o natychmiastowej ewakuacji 2,5 tysiąca osób z zagrożonych terenów. Dynamika żywiołu była porażająca, gdyż w ciągu zaledwie sześciu godzin płomienie objęły obszar około 1000 hektarów.

Ogień pojawił się w rejonie położonym na południe od miejsca, gdzie wcześniej strażacy zmagali się z innym pożarem lasu w okolicach góry Gros Bessillon. Fakt, że nowe zarzewie wybuchło w bliskim sąsiedztwie opanowanego już zagrożenia, wskazuje na skrajnie trudne warunki panujące w regionie. Francuska administracja zmuszona była do podjęcia radykalnych kroków w celu ochrony życia mieszkańców i turystów przebywających na południu kraju.

Zdarzenie to wpisuje się w szerszy kontekst zagrożeń naturalnych, które w okresie letnim regularnie testują sprawność państw europejskich w zakresie ochrony ludności i zasobów leśnych. Tematyka ta powraca w naszych materiałach, czego przykładem był tekst o pożarach na zaminowanej granicy Turcji i Syrii, gdzie ogłoszono czerwony alert w 11 prowincjach. Współczesne państwo musi posiadać silne i mobilne służby, zdolne do reakcji w warunkach narastającej presji środowiskowej, o czym informowaliśmy przy okazji pożarów na granicy Turcji i Syrii.

Francuski kryzys pokazuje, że nawet rozwinięte systemy ratownicze stają przed ogromnym wyzwaniem, gdy w grę wchodzi tak błyskawiczna ekspansja ognia. Skuteczność ewakuacji tysięcy ludzi w tak krótkim czasie jest sprawdzianem dla logistyki i dyscypliny struktur państwowych. Polska, obserwując te wydarzenia, powinna wyciągać wnioski w zakresie budowy własnej odporności na zagrożenia wielkopowierzchniowe, które mogą uderzyć w nasze bezpieczeństwo wewnętrzne.

Źródło: bankier.pl

Powiązane

Dyskusja (1)

bez rejestracji

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".

grzegorz_z_var

Szkoda, że autor nie wspomniał o tym, że ten region ma teraz najniższą wilgotność ściółki od dekady, a wiatr wiał w porywach do 80 kilometrów na godzinę. Przy takich warunkach z jednym niedopałkiem nie wygra nawet armia strażaków. Ile jeszcze takich „przypadkowych” zaprószeń ognia musi się wydarzyć, żeby w końcu zaczęli pilnować wejść do lasów w czasie suszy?