Paramount przejmuje Warner Bros. Discovery. CNN i polski TVN trafią w nowe ręce
Koncern Paramount przygotowuje się do sfinalizowania gigantycznej fuzji z Warner Bros. Discovery, co oznacza zmianę właściciela dla stacji CNN oraz polskiej grupy TVN. Jak informuje serwis Bankier.pl, wewnątrz firmy trwają rozmowy nad powołaniem specjalnej rady redakcyjnej, która miałaby pilnować niezależności dziennikarskiej.
Amerykański gigant medialny Paramount dąży do przejęcia Warner Bros. Discovery (WBD), co wywołuje spore poruszenie na rynku medialnym po obu stronach Oceanu Atlantyckiego. Planowana transakcja obejmuje nie tylko dwa wielkie studia filmowe i platformy streamingowe, ale także kanały informacyjne o globalnym zasięgu, w tym CNN oraz polski TVN. Wewnętrzne dyskusje o powołaniu rady redakcyjnej dla CNN nabrały tempa jeszcze przed formalnym sprzeciwem części amerykańskich stanów wobec tej fuzji.
Zawsze pozostajemy otwarci na wewnętrzne usprawnienia mające na celu wzmocnienia rzetelności dziennikarskiej
spółka Paramount
Proces łączenia gigantów napotyka jednak na poważne bariery prawne w USA, gdzie 12 stanów złożyło pozew antymonopolowy przeciwko fuzji. Rozprawa przed sądem federalnym została zaplanowana na marzec, a powodowie, wśród których jest Kalifornia, argumentują, że nowy podmiot zyskałby zbyt dużą władzę nad dystrybucją filmową i telewizją kablową. Szef Paramount David Ellison twierdzi jednak, że uderzenie w transakcję ma podłoże polityczne i ma na celu uniemożliwienie mu przejęcia kontroli nad CNN.
Postać Davida Ellisona budzi szczególne emocje w obozie demokratycznym, gdyż jest on synem miliardera Larry'ego Ellisona, znanego sojusznika prezydenta Donalda Trumpa. CNN od lat prezentuje linię programową otwarcie krytyczną wobec Trumpa, co rodzi pytania o przyszły profil stacji pod nowym zarządem. Sam Ellison publicznie pyta, czy może cieszyć się zaufaniem jako opiekun stacji, podczas gdy Paramount w oficjalnym oświadczeniu przestrzega przed próbami państwowej kontroli wypowiedzi, co uderza w pierwszą poprawkę do Konstytucji USA.
Sprawa ma również wymiar europejski i polski, na co uwagę zwraca organizacja Reporterzy bez Granic, obawiając się o niezależność TVN24 po zmianie właściciela. Choć Komisja Europejska w lipcu wydała warunkową zgodę na fuzję, dotyczyła ona głównie kwestii dystrybucji filmów. W kontekście globalnych przetasowań właścicielskich, o których pisaliśmy m.in. przy okazji polityki Donalda Trumpa wobec przemysłu zbrojeniowego, widać wyraźnie, że kontrola nad przepływem informacji staje się kluczowym elementem walki o wpływy. Ostateczny kształt polskiego rynku telewizyjnego zależy dziś od decyzji zapadających w sądach federalnych USA i gabinetach w Brukseli.
Dla polskiego widza fuzja oznacza, że losy największej komercyjnej stacji informacyjnej w kraju znów stają się pochodną amerykańskich gier politycznych i biznesowych. Pytanie o to, czy rada redakcyjna faktycznie zapewni obiektywizm, czy będzie jedynie listkiem figowym dla nowych właścicieli, pozostaje otwarte. Amerykański kapitał kolejny raz pokazuje, że media to dla niego przede wszystkim potężne narzędzie nacisku.
Źródło: bankier.pl
Powiązane
- Europa i światPolitico wykluczone z podróży Air Force One mimo sądowego nakazu
- Europa i światBryłka sprzeciwia się planom KE ograniczenia prawa weta i szybkiej ścieżki Ukrainy
- Europa i światTurecki statek z kukurydzą trafiony dronami. Zginął kapitan, los jednej osoby nieznany
- Europa i światMerz i Macron chcą dać KE władzę odcinania państw trzecim dostępu do rynku UE
Dyskusja (2)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
te rady redakcyjne to bajka dla naiwnych zeby ludzie mysleli ze ktos tam jeszcze prawde mowi. zmieni sie tylko nazwa a centrala i tak bedzie nadawac ten sam przekaz co zawsze. serio wierzycie ze ktos w ameryce przejmuje sie polskim widzem?
Też bym na cuda nie liczył, ale może jak poczują bat nowej księgowości na plecach, to zaczną wreszcie pilnować faktów zamiast ideologii. Pytanie tylko, czy Paramount faktycznie chce tam coś naprawić, czy po prostu kupuje sobie spokój u rządu?