Polacy wybierają niezależność: na każde 100 zamkniętych firm powstaje 147 nowychTego dnia w historii Polski: 9 sierpnia. Zwycięstwo pod Chocimiem i heroizm obrońców GrodnaJasna Góra obchodzi 644. rocznicę fundacji. Historia polskiej twierdzy duchowejGibała deklasuje rywali w Krakowie. Sondaż przed przedterminowymi wyboramiWołodymyr Zełenski żąda od Europy większych pieniędzy i licencji na produkcję broniKoniec z błędami w e-receptach. Centrum E-Zdrowia wprowadza blokady od 13 wrześniaPolacy wybierają niezależność: na każde 100 zamkniętych firm powstaje 147 nowychTego dnia w historii Polski: 9 sierpnia. Zwycięstwo pod Chocimiem i heroizm obrońców GrodnaJasna Góra obchodzi 644. rocznicę fundacji. Historia polskiej twierdzy duchowejGibała deklasuje rywali w Krakowie. Sondaż przed przedterminowymi wyboramiWołodymyr Zełenski żąda od Europy większych pieniędzy i licencji na produkcję broniKoniec z błędami w e-receptach. Centrum E-Zdrowia wprowadza blokady od 13 września

MSZ odpiera kłamstwa Putina: Polska nie ma roszczeń terytorialnych wobec Ukrainy

Polski resort dyplomacji stanowczo odrzucił spekulacje Władimira Putina dotyczące rzekomych planów rozbioru Ukrainy z udziałem Rzeczypospolitej. Warszawa wskazuje, że rosyjskie insynuacje to prymitywna dezinformacja mająca na celu skłócenie sojuszników wspierających Kijów w walce z agresorem.

MSZ odpiera kłamstwa Putina: Polska nie ma roszczeń terytorialnych wobec Ukrainy

Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP wydało jednoznaczny komunikat, w którym odcina się od fałszywych twierdzeń prezydenta Federacji Rosyjskiej o rzekomych imperialistycznych dążeniach sąsiadów Ukrainy. Warszawa podkreśla, że sugerowanie polskiego udziału w podziale ukraińskiego terytorium jest celowym wywoływaniem antagonizmów i napięcia między narodami, które w obliczu wojny powinny pozostać zjednoczone.

Rzeczpospolita Polska zadeklarowała wprost, że nie wysuwała, nie wysuwa i nie zamierza w przyszłości wysuwać żadnych roszczeń terytorialnych wobec państwa ukraińskiego. Nasza racja stanu opiera się na pełnym poszanowaniu suwerenności sąsiada w jego międzynarodowo uznanych granicach. Polskie MSZ przypomniało w tym kontekście o dwustronnym Traktacie o granicy państwowej z 2003 roku, który został podpisany również przez Federację Rosyjską.

Rosyjska propaganda od dłuższego czasu próbuje suflować narrację o aneksji zachodnich ziem Ukrainy przez Polskę, co resort dyplomacji nazywa stałym elementem wojny informacyjnej. Moskwa dąży w ten sposób do odwrócenia uwagi opinii publicznej od brutalnej i nielegalnej agresji wojskowej, którą sama prowadzi na terytorium suwerennego państwa. Dyplomacja z Al. Szucha wezwała władze Kremla do zaprzestania wysuwania roszczeń wobec sąsiadów.

W szerszym aspekcie rosyjskie ataki informacyjne wpisują się w strategię destabilizacji całego kontynentu, o czym na łamach naszego serwisu informujemy regularnie, analizując zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego. Choć w ostatnim miesiącu w tej rubryce opublikowaliśmy 9 artykułów dotyczących spraw zagranicznych, kwestia integralności terytorialnej wschodniego sąsiada pozostaje fundamentem polskiej strategii obronnej. Każda próba uderzenia w relacje na linii Warszawa-Kijów jest bezpośrednim zagrożeniem dla polskiego interesu narodowego.

Stanowcza reakcja Warszawy na słowa Putina pokazuje, że Polska nie pozwoli narzucić sobie kremlowskiej narracji, która próbuje z ofiary zrobić agresora. W interesie bezpieczeństwa Polaków leży silna, niepodległa Ukraina, a nie uleganie dezinformacji, która ma służyć wyłącznie rosyjskim celom imperialnym. Moskiewskie metody skłócania narodów europejskich pozostają niezmienne, ale polskie państwo wykazuje w tej kwestii niezbędną czujność.

Źródło: gov.pl

Powiązane

Dyskusja (1)

bez rejestracji

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".

arek_finanse

Oni się kłócą o granice, a ja znowu widzę tylko przelewane miliardy na pomoc, której nikt nam nigdy nie zwróci. Ile jeszcze moich podatków utopicie w tej wojnie, zanim ktoś w Warszawie zacznie pilnować polskiego portfela zamiast ukraińskich słupów granicznych? Kiedy w końcu usłyszę, ile na tym zarobiliśmy, a nie ile znowu daliśmy za darmo?