Koniec sowieckiej dominacji w Pyrzycach. Rosyjski protest po rozbiórce pomnika
Ambasada Rosji w Polsce wystosowała oficjalny protest w związku z usunięciem pomnika poświęconego żołnierzom Armii Czerwonej w Pyrzycach. Moskwa oskarża polskie władze o fałszowanie historii, próbując bronić symboli totalitarnego systemu na naszym terytorium.
Serwis DoRzeczy.pl poinformował o kolejnym spięciu na linii Warszawa-Moskwa, którego podłożem jest proces oczyszczania polskiej przestrzeni publicznej z pozostałości po sowieckiej okupacji. Ambasada Rosji w Polsce złożyła oficjalny protest po tym, jak w miejscowości Pyrzyce zdemontowano obiekt gloryfikujący żołnierzy Armii Czerwonej. Strona rosyjska tradycyjnie reaguje agresywną retoryką na wszelkie próby przywracania prawdy historycznej przez suwerenne państwo polskie.
Rosyjscy dyplomaci wprost zarzucają Polsce fałszowanie historii, co stanowi stały element narracji Kremla, mającej na celu podtrzymywanie mitu o rzekomym wyzwoleniu Europy Środkowej. Działania w Pyrzycach, polegające na usunięciu pomnika poświęconego żołnierzom Armii Czerwonej, wpisują się w realizację polskiej racji stanu, która nie przewiduje miejsca dla symboli obcej, narzuconej siłą dominacji. Rosja nie kryje oburzenia, jednak jej protesty nie zmieniają faktu, że o tym, co stoi na polskiej ziemi, decydują Polacy, a nie urzędnicy z Moskwy.
Temat rosyjskich oskarżeń i prób wpływania na politykę historyczną państw zachodnich regularnie pojawia się w naszych materiałach, co potwierdza m.in. artykuł Rosyjska propaganda uderza w Zachód: Zacharowa oskarża NATO i UE o terroryzm. Zdarzenie w Pyrzycach nie jest incydentem, lecz elementem szerszego zjawiska, w którym Rosja wykorzystuje dyplomację do ochrony propagandowych bastionów wzniesionych w czasach PRL. Proceduralnie usunięcie takich obiektów leży w kompetencjach lokalnych samorządów oraz organów państwowych dbających o dekomunizację przestrzeni publicznej, o czym informowaliśmy przy okazji ataków Marii Zacharowej na Zachód.
Bezkompromisowa postawa wobec rosyjskich roszczeń jest jedyną właściwą odpowiedzią na próby narzucania nam obcej narracji historycznej. Polska ma pełne prawo do usuwania pomników sławiących armię, która przez dekady zniewalała nasz naród, a histeryczna reakcja rosyjskiej ambasady tylko potwierdza, że proces ten jest skuteczny i bolesny dla spadkobierców sowieckiego imperium. Czas, aby Moskwa przyjęła do wiadomości, że era kurateli nad polską pamięcią narodową bezpowrotnie się skończyła.
Źródło: dorzeczy.pl
Powiązane
- Europa i światRosja tworzy „ukraińską brygadę Specnazu”. Jeńcy wojenni zmuszani do walki?
- Europa i światEkshumacje i archiwa tematami rozmów we Lwowie. Marcin Bosacki spotkał się z Iryną Wereszczuk
- Europa i światDeputowany z Kijowa chce ukraińskich nazw dla polskich miast. „To nasze prawo”
- Europa i światTrump ogłasza postępy w negocjacjach pokojowych. USA odbudowują arsenał
Dyskusja (2)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
Dobrze, że to paskudztwo w końcu zniknęło z centrum, ale dlaczego czekaliśmy na to trzydzieści lat? Burzyć potrafimy szybko, tylko co postawicie w tym miejscu, żeby znowu nie straszyło pustym placem?
W nosie mam co tam postawią, byle nie z moich podatków, bo i tak już za dużo dopłacam do tego cyrku. Najważniejsze, ile nas ten demontaż i utylizacja gruzu kosztowały, bo przecież firmy na państwowych zleceniach za darmo palcem nie kiwną. Ktoś z urzędu w ogóle rozliczył te faktury, czy znowu poszło lekką ręką z publicznej kasy?