Koniec przywilejów dla lotniczych gigantów. Sejm ucieka przed unijnymi karami
Sejm uchwalił nowelizację ustawy, która likwiduje dotychczasowe preferencje dla największych linii lotniczych w obszarze emisji gazów cieplarnianych. Jak informuje serwis Bankier.pl, nowe przepisy mają uchronić Polskę przed dotkliwymi karami nakładanymi przez struktury unijne.
Polska administracja dostosowuje krajowy porządek prawny do restrykcyjnych wymogów Brukseli w zakresie tak zwanego zrównoważonego lotnictwa. Według doniesień serwisu Bankier.pl, przyjęta w piątek nowelizacja ustawy ma na celu wdrożenie unijnych ograniczeń emisji gazów cieplarnianych, co bezpośrednio uderza w dotychczasowy model funkcjonowania największych graczy na rynku lotniczym. Zmiany oznaczają definitywny koniec przywilejów, z których do tej pory korzystali branżowi giganci operujący w polskiej przestrzeni powietrznej.
Decyzja parlamentu to czytelny sygnał, że presja regulacyjna ze strony Unii Europejskiej wymusza na państwach członkowskich szybkie i radykalne zmiany w sektorze transportu. Polska, chcąc uniknąć sankcji finansowych za niedostosowanie się do wspólnotowych limitów, zdecydowała się na likwidację preferencyjnych warunków dla przewoźników. Choć oficjalnym celem jest wsparcie ekologii, w praktyce oznacza to zwiększenie obciążeń dla sektora, który przez lata budował swoją pozycję w oparciu o specyficzne ulgi i wyłączenia.
Proces legislacyjny w tej sprawie przebiegał w trybie pilnym, co jest typowe dla aktów prawnych mających na celu uniknięcie kar z ramienia Komisji Europejskiej. Zgodnie z procedurą, po uchwaleniu przez Sejm, ustawa trafi teraz pod obradę Senatu, który może wprowadzić poprawki lub przyjąć dokument bez zmian. Jeśli izba wyższa nie zgłosi zastrzeżeń, nowelizacja trafi bezpośrednio do podpisu prezydenta, co ostatecznie zamknie drogę do korzystania z dotychczasowych przywilejów przez lotniczych potentatów.
Tematyka unijnego dyktatu regulacyjnego oraz jego wpływu na polską gospodarkę regularnie pojawia się w naszych analizach, czego dowodem jest 68 materiałów opublikowanych w tej rubryce w ciągu ostatnich 30 dni. Podobne mechanizmy nacisku Brukseli opisywaliśmy w kontekście szeroko rozumianego bezpieczeństwa i suwerenności decyzyjnej, co odzwierciedlały nasze wcześniejsze teksty, takie jak Marine Le Pen zapowiada koniec swobodnego przepływu w Schengen dla cudzoziemców. Każda taka zmiana w prawie, wymuszona zewnętrznymi limitami, jest kolejnym krokiem w stronę ograniczania elastyczności polskiego państwa, o czym pisaliśmy analizując zapowiedzi Marine Le Pen.
Państwo polskie po raz kolejny staje przed dylematem: bronić interesów działających u nas firm, czy ulec biurokratycznej machinie z Brukseli, by ratować budżet przed karami. Wybór drogi likwidacji przywilejów pod dyktat unijnych limitów pokazuje, jak wąskie jest pole manewru w ramach wspólnotowej polityki klimatycznej. Ostateczny rachunek za te regulacje i tak prawdopodobnie zostanie wystawiony pasażerom, gdy lotniczy giganci przerzucą nowe koszty na ceny biletów.
Źródło: bankier.pl
Powiązane
- Europa i światWołodymyr Zełenski żąda od Europy większych pieniędzy i licencji na produkcję broni
- Europa i światDramatyczne wieści o stanie zdrowia Joe Bidena. Choroba wyniszcza byłego prezydenta USA
- Europa i światDron z bombą przy ukraińskim Antonowie. Atak na lotnisko Lipsk/Halle udaremniony
- Europa i światWłochy odpierają szantaż Madrytu. Meloni nie zniesie kontroli na granicach
Dyskusja (1)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
za moich czasów to się budowało połączenia a nie szukało jak tu ludziom bilety podrożyć, teraz nasi tylko potulnie głową kiwają na każdy wymysł z brukseli i zaraz latanie będzie tylko dla wybranych bogaczy. ciekawe kto z was pierwszy odstawi samochód i przesiądzie się na rower jak nam te wszystkie unijne opłaty dowalą do paliwa