Inflacja w strefie euro najwyższa od 3 lat. Cel EBC został daleko w tyle
Inflacja w eurolandzie wymknęła się spod kontroli brukselskich urzędników, osiągając w sierpniu poziom 3,3 proc. – wynika z danych Eurostatu opublikowanych przez Bankier.pl. To najwyższy odczyt od blisko trzech lat, który drastycznie przebija cel inflacyjny wyznaczony przez Europejski Bank Centralny.
Jak informuje Bankier.pl, zharmonizowany indeks cen konsumpcyjnych (HICP) w strefie euro rośnie nieprzerwanie od lutego, kiedy to wynosił zaledwie 1,9 proc. W sierpniu dynamika cen osiągnęła 3,3 proc. w skali roku, co oznacza, że cel inflacyjny EBC na poziomie 2 proc. pozostaje przekroczony szósty miesiąc z rzędu. Głównym motorem drożyzny jest drastyczny wzrost cen energii, który w ujęciu rocznym wyniósł aż 14,3 proc.
Sytuacja na rynkach paliwowych jest bezpośrednim skutkiem wznowienia działań zbrojnych na Bliskim Wschodzie. Ten zewnętrzny szok energetyczny uderza w portfele Europejczyków z siłą większą niż wiosenne zawirowania, gdy dynamika cen energii oscylowała wokół 10,8 proc. Jedynym czynnikiem hamującym roczną dynamikę HICP okazały się ceny żywności, alkoholu i tytoniu, które w skali roku wzrosły zaledwie o 0,6 proc., wykazując stagnację względem lipca.
| Miesiąc | Wskaźnik HICP (rdr) |
|---|---|
| Luty | 1,9% |
| Marzec | 2,6% |
| Kwiecień | 3,0% |
| Maj | 3,2% |
| Czerwiec | 2,8% |
| Lipiec | 2,9% |
| Sierpień | 3,3% |
Źródło: Eurostat / Bankier.pl
Frankfurcka instytucja finansowa, która w czerwcu zdecydowała się na pierwszą od blisko trzech lat podwyżkę stóp procentowych, obecnie znajduje się w defensywie. Choć w lipcu EBC wstrzymał się od dalszych ruchów, rynek spodziewa się kolejnych decyzji o zaostrzeniu polityki pieniężnej już we wrześniu. Inflacja bazowa, po wyłączeniu energii i żywności, wciąż utrzymuje się na wysokim poziomie 2,4 proc., co potwierdza trwałość procesów cenowych w europejskiej gospodarce.
W Polsce sytuacja wygląda niemal identycznie – sierpniowa inflacja CPI podskoczyła do 3,4 proc. z poziomu 3,0 proc. odnotowanego w lipcu. Podobnie jak w eurolandzie, polskie rodziny płacą przede wszystkim za drogie paliwa, co jest częściowo maskowane przez sezonowo tańszą żywność. Brak stabilności na Bliskim Wschodzie, o czym informowaliśmy w kontekście apeli o pokój podczas szczytu SCO, bezpośrednio przekłada się na koszty życia nad Wisłą i w całej Unii. Brukselskie recepty na stabilność cenową okazują się bezskuteczne w starciu z realiami geopolitycznymi.
Europejski Bank Centralny traci wiarygodność, pozwalając na półroczne dryfowanie cen powyżej wyznaczonego celu. Za błędy w prognozach i spóźnione reakcje bankierów z Frankfurtu zapłacą ostatecznie obywatele w swoich rachunkach za prąd i paliwo.
Źródło: bankier.pl
Powiązane
- Europa i światVance uderza w radykałów: Trzymajcie się z dala od naszych dzieci
- Europa i światTrump nie ustępuje w sprawie Iranu. Prezydent USA zapowiada walkę o nuklearne bezpieczeństwo
- Europa i światEBC podnosi stopy procentowe. Droższy pieniądz w strefie euro uderzy w portfele
- Europa i światDonald Tusk domaga się większych składek do UE. Polska chce pozostać głównym biorcą
Dyskusja (0)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".