Romanowski w Naddniestrzu? Mołdawia reaguje na doniesienia o byłym wiceministrzeDrakońskie podwyżki na A2. GDDKiA ostrzega przed paraliżem dróg lokalnychSamorządowa ofensywa Mateusza Morawieckiego. Prezydent Kalisza dołącza do Rozwój PlusRząd tnie VAT na paliwa. Minister Finansów podpisał rozporządzenie w ramach programu CPNNiemcy: Warszawa wyprzedziła Berlin. Prasa za Odrą wskazuje Polskę jako wzórRosyjskie prowokacje u bram Koszalina. Admirał Ziemiański ostrzega przed wojną hybrydowąRomanowski w Naddniestrzu? Mołdawia reaguje na doniesienia o byłym wiceministrzeDrakońskie podwyżki na A2. GDDKiA ostrzega przed paraliżem dróg lokalnychSamorządowa ofensywa Mateusza Morawieckiego. Prezydent Kalisza dołącza do Rozwój PlusRząd tnie VAT na paliwa. Minister Finansów podpisał rozporządzenie w ramach programu CPNNiemcy: Warszawa wyprzedziła Berlin. Prasa za Odrą wskazuje Polskę jako wzórRosyjskie prowokacje u bram Koszalina. Admirał Ziemiański ostrzega przed wojną hybrydową

Fiasko ukraińskich starań o rakiety Patriot. Waszyngton postawił twarde weto

Administracja Joe Bidena zablokowała starania Kijowa o uzyskanie licencji na produkcję systemów rakietowych Patriot. Jak informuje serwis DoRzeczy.pl, ukraińskie zabiegi o transfer technologii obronnej zakończyły się odmową bez podania przyczyn.

Fiasko ukraińskich starań o rakiety Patriot. Waszyngton postawił twarde weto

Serwis DoRzeczy.pl ujawnił, że Ukraina bezskutecznie starała się o licencję na produkcję rakiet Patriot jeszcze za prezydentury Joe Bidena. Mimo intensywnych zabiegów dyplomatycznych i wojskowych, Waszyngton nie zdecydował się na przekazanie technologii, która stanowi fundament obrony przeciwlotniczej NATO. Brak wyjaśnienia ze strony amerykańskiej administracji stawia Kijów w trudnej sytuacji strategicznej.

Decyzja Białego Domu pokazuje, że amerykańska pomoc ma swoje nieprzekraczalne granice, wyznaczone przez interes narodowy USA. Produkcja tak zaawansowanego uzbrojenia poza kontrolą amerykańskich koncernów zbrojeniowych wiąże się z ryzykiem wycieku technologii, na co Waszyngton najwyraźniej nie mógł pozwolić. Dla Ukrainy, która dąży do uniezależnienia się od dostaw zewnętrznych, jest to bolesna lekcja realizmu w relacjach z mocarstwami.

Warto zauważyć, że proces przyznawania licencji na produkcję amerykańskiej broni jest procedurą wielostopniową, wymagającą zgody nie tylko administracji, ale często również Kongresu. Standardowe mechanizmy kontroli eksportu uzbrojenia (ITAR) służą ochronie przewagi technologicznej i bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych. W tym przypadku amerykańskie weto okazało się ostateczne, zamykając drogę do wzmocnienia ukraińskiego przemysłu obronnego w tym segmencie.

Temat relacji na linii Waszyngton–Kijów oraz kondycji zapasów obronnych regularnie pojawia się w naszych analizach. Wcześniej opisywaliśmy m.in., jak Arsenał USA topnieje oraz jak wojna na Bliskim Wschodzie wyczerpuje zasoby rakiet dalekiego zasięgu. Zjawisko reglamentowania pomocy wojskowej i napięć w regionie podejmowaliśmy w licznych materiałach, co potwierdza, że obecna blokada dla Ukrainy wpisuje się w szerszy trend ochrony własnych zdolności bojowych przez Amerykanów, o czym informowaliśmy analizując topniejący arsenał USA.

Twarda postawa administracji Bidena to sygnał, że sentymenty nie zastąpią twardych kalkulacji bezpieczeństwa. Polska, jako kraj frontowy NATO, musi wyciągnąć z tego wnioski: własne bezpieczeństwo buduje się na realnych zdolnościach i suwerennych decyzjach, a nie na nadziei, że sojusznicy bezgranicznie podzielą się najnowocześniejszą technologią. Bezpieczeństwo granic i racja stanu wymagają od nas pragmatyzmu, którego w tej sprawie zabrakło ukraińskim negocjatorom.

Źródło: dorzeczy.pl

Powiązane

Dyskusja (1)

bez rejestracji

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".

majster_od_rakiet

W branży od lat wiadomo, że nikt nie odda kodów źródłowych do naprowadzania, bo to jest warte więcej niż cała ta żelastwo na wyrzutniach. Amerykanie wolą sprzedawać gotowy produkt i trzymać klienta na krótkiej smyczy serwisowej, niż dawać komuś wędkę do ręki. Ktoś tu naprawdę wierzył, że Waszyngton zaryzykuje wyciek technologii do ewentualnych następców obecnej ekipy w Kijowie?