Chiny więżą Japończyków. Dyplomacja zakładników uderza w handel metalami ziem rzadkich
Chińskie służby zatrzymały dwóch japońskich obywateli pod zarzutem przemytu strategicznych surowców, co zwiastuje nową erę agresywnej kontroli eksportu przez Pekin. Jak informuje serwis DoRzeczy.pl, komunistyczne władze łączą monopol surowcowy z brutalnymi metodami nacisku na zagranicznych pracowników.
Do zatrzymań doszło w portowym mieście Dalian w maju br. Pierwszy z japońskich obywateli został ujęty 18 maja, a drugi tydzień później – 25 maja. Obu postawiono zarzuty złamania przepisów o przemycie towarów objętych restrykcjami, konkretnie produktów zawierających metale ziem rzadkich. Jeden z aresztowanych to pracownik chińskiej filii japońskiego producenta maszyn elektrycznych. To precedensowa sprawa, ponieważ dotychczas Pekin uderzał w cudzoziemców głównie pod pretekstem szpiegostwa, a teraz sięga po argumenty celne, by chronić swoje zasoby.
Rząd będzie nadal podejmował właściwe kroki dla ochrony japońskich obywateli, utrzymując kontakt z zatrzymanymi i zainteresowanymi stronami
Minoru Kihara, rzecznik japońskiego rządu
Rzecznik japońskiego rządu Minoru Kihara potwierdził te doniesienia podczas konferencji prasowej. Zapewnił, że rząd będzie nadal podejmował właściwe kroki dla ochrony japońskich obywateli, utrzymując stały kontakt z zatrzymanymi. Z kolei strona chińska, reprezentowana przez Guo Jiakuna z MSZ, utrzymuje, że działania podjęto zgodnie z prawem. Sprawa budzi jednak ogromny niepokój, gdyż metale ziem rzadkich są niezbędne dla nowoczesnej zbrojeniówki, energetyki i elektroniki, a Chiny posiadają w tej dziedzinie pozycję niemal monopolistyczną.
Pekin systematycznie uszczelnia system kontroli nad strategicznymi zasobami. Od 1 lipca 2026 roku w Chinach obowiązuje mechanizm zachęcający do donosicielstwa na firmy i osoby podejrzane o naruszanie przepisów eksportowych. Ofiarą tej polityki padają nie tylko obcokrajowcy – w czerwcu br. środki przymusu zastosowano wobec prezesa dużej chińskiej firmy optycznej za rzekome fałszowanie deklaracji składu soczewek zawierających german. Granica między legalnym handlem a przestępstwem staje się coraz bardziej uznaniowa, co paraliżuje zagraniczny biznes.
To kolejna odsłona chińskiej presji ideologicznej i politycznej, o której pisaliśmy m.in. w kontekście uderzania w wolność religijną katolików. Metody te, znane jako dyplomacja zakładników, mają na celu wymuszenie ustępstw politycznych poprzez więzienie niewinnych ludzi. Od 2014 roku w Chinach zatrzymano już siedemnastu Japończyków, a wielu z nich, jak Hiroshi Nishiyama z Astellas Pharma skazany na 3,5 roku więzienia, pada ofiarą niejawnych procesów. Dla Polski i Zachodu to jasny sygnał: uzależnienie gospodarki od chińskich surowców to wystawienie własnych obywateli na łaskę komunistycznego aparatu bezpieczeństwa.
Pekin udowodnił już w 2010 roku, że nie zawaha się wstrzymać dostaw kluczowych pierwiastków w ramach odwetu politycznego. Obecnie arsenał nacisku został rozszerzony o precyzyjne uderzenia w konkretnych menedżerów i inżynierów. Bezpieczeństwo surowcowe państwa nie może opierać się na zaufaniu do reżimu, który traktuje prawo jako narzędzie szantażu. Czas na realną dywersyfikację dostaw, zanim kolejni pracownicy staną się kartą przetargową w rękach chińskich komunistów.
Źródło: dorzeczy.pl
Powiązane
- Europa i światNavi Pillay z RPA laureatką Pokojowej Nagrody Nobla 2026
- Europa i światKE: standardy demokratyczne w Turcji budzą poważne obawy, perspektywa członkostwa oddala się
- Europa i światEgzekucja Nidala Hasana 3 grudnia w Fort Hood. Pentagon: transmisja na żywo
- Europa i światRada Praw Człowieka ONZ przyjęła bez głosowania polską rezolucję o sztucznej inteligencji
Dyskusja (3)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
mała poprawka bo w maju to ich tylko zgarneli a formalny areszt klepneli dopiero teraz w sierpniu więc to nie nowa era tylko stare metody. myślicie ze nasze firmy tam są bezpieczniejsze bo mamy niby lepsze relacje czy to tylko kwestia czasu az nasi zaczną znikać z biur?
Formalny areszt to tylko papierologia, bo kluczowe jest to, że od lipca Pekin wypłaca oficjalne nagrody pieniężne za donosy na zagraniczne firmy. Teraz każdy chiński sprzątacz czy magazynier ma interes w tym, żeby podkablować szefa pod byle pretekstem. Kto z was zaryzykuje teraz wysłanie tam ludzi na montaż?
plan niby dobry żeby wreszcie pilnować swojego podwórka ale zobaczymy jak to wyjdzie w praniu bo chińczyk zaraz nam tak przykręci kurek że elektronika u nas w miesiąc podrożeje o sto procent. serio wierzycie że nasze rządy mają jakikolwiek plan awaryjny jak nas pekin odetnie od surowców z dnia na dzień?