Chiński gigant żeglugowy COSCO pod lupą USA. Statki mają zbierać dane wywiadowcze
Chiński potentat żeglugowy COSCO wykorzystuje swoją flotę do gromadzenia danych wywiadowczych na rzecz Pekinu, przechwytując komunikację wojskową w Ameryce i Europie. Amerykańscy urzędnicy alarmują, że na pokładach statków handlowych ukryto zaawansowany sprzęt szpiegowski, który monitoruje kluczowe szlaki morskie.
Jak informuje serwis Bankier.pl, chiński gigant COSCO znalazł się pod ścisłym nadzorem amerykańskich służb w związku z podejrzeniami o wieloletnią współpracę z władzami w Pekinie. Według anonimowych urzędników, firma od dziesięcioleci współpracuje z chińskimi władzami w zakresie gromadzenia danych wywiadowczych, co umożliwia komunistycznemu reżimowi dostęp do sygnałów komunikacyjnych ze statków oraz samolotów operujących w strategicznych regionach świata. To uderzenie w samo serce zachodniego bezpieczeństwa morskiego i handlowego.
Sprzeciwiamy się oczernianiu Chin poprzez rozpowszechnianie narracji o tzw. „gromadzeniu danych wywiadowczych”, która jest całkowicie bezpodstawna
rzecznik ambasady Chin Liu Chang
Na pokładach kontenerowców mają znajdować się zaawansowane platformy do gromadzenia danych wywiadowczych z sygnałów, które znacząco wykraczają poza standardowe wyposażenie komunikacyjne. Sprzęt ten służy do przechwytywania informacji o technologiach komunikacji wojskowej oraz postępach w dziedzinie szyfrowania. Pekin wykorzystuje te dane nie tylko do monitorowania ruchów obcych armii, ale także do umacniania swojej pozycji w sporach terytorialnych oraz prowadzenia rozpoznania morskiego i wczesnego ostrzegania.
Amerykański Pentagon już w styczniu 2025 r. wpisał COSCO na czarną listę firm powiązanych z chińskimi siłami zbrojnymi. Choć decyzja ta zablokowała gigantowi udział w rządowych przetargach w USA, firma wciąż pozostaje jednym z głównych graczy w amerykańskich portach, gdzie posiada liczne spółki joint venture obsługujące terminale kontenerowe. Sytuacja ta pokazuje, jak głęboko chińskie interesy gospodarcze przeniknęły do infrastruktury krytycznej Zachodu, tworząc realne zagrożenie infiltracyjne pod płaszczykiem wymiany handlowej.
Raport US Naval War College z kwietnia 2025 r. potwierdza, że Pekin systemowo wykorzystuje floty handlowe i rybackie do celów militarnych, co jest ułatwione przez krajowe przepisy nakładające na firmy obowiązek wspierania wywiadu. W dobie narastających napięć geopolitycznych, o których pisaliśmy m.in. w kontekście rosyjskich ataków na infrastrukturę Niemiec, ochrona szlaków morskich staje się kwestią racji stanu. Bezpieczeństwo polskiego handlu i granic zależy od tego, czy państwa zachodnie zdołają skutecznie odciąć agenturalne wpływy ukryte w strukturach globalnych korporacji żeglugowych.
Chińska dyplomacja tradycyjnie odcina się od zarzutów, nazywając je bezpodstawnym oczernianiem. Rzecznik ambasady w Waszyngtonie przekonuje, że Pekin nie łamie lokalnych przepisów, jednak fakty dotyczące wyposażenia jednostek COSCO mówią co innego. Dla Polski i sojuszników płynie z tego jasny wniosek: każda chińska inwestycja w infrastrukturę portową musi być traktowana nie jako szansa biznesowa, lecz jako potencjalny przyczółek dla obcego wywiadu.
Źródło: bankier.pl
Powiązane
- Europa i światVance uderza w radykałów: Trzymajcie się z dala od naszych dzieci
- Europa i światTrump nie ustępuje w sprawie Iranu. Prezydent USA zapowiada walkę o nuklearne bezpieczeństwo
- Europa i światEBC podnosi stopy procentowe. Droższy pieniądz w strefie euro uderzy w portfele
- Europa i światDonald Tusk domaga się większych składek do UE. Polska chce pozostać głównym biorcą
Dyskusja (0)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".