Wielki kontrakt Orlenu z Equinorem. Norwegia dostarczy ropę na jedną czwartą potrzeb
Grupa Orlen zawarła strategiczną umowę z norweskim Equinorem na dostawy surowca, który zabezpieczy kluczowe rafinerie w Polsce, Czechach i na Litwie. Kontrakt przewiduje import do 9 mln ton ropy rocznie, co stanowi fundament bezpieczeństwa energetycznego regionu.

Jak informuje serwis Bankier.pl, polski czempion paliwowy porozumiał się z Norwegami w sprawie długoterminowych dostaw ropy naftowej. Surowiec będzie pochodził głównie z jednego z największych złóż naftowych świata – Johan Sverdrup, które odpowiada za około jedną trzecią wydobycia w Norwegii. Dostawy mogą pokryć nawet 25 proc. rocznego zapotrzebowania całej Grupy Orlen, co w dobie globalnej niepewności rynkowej stawia polski koncern w pozycji stabilnego odbiorcy z wiarygodnego kierunku.
Umowa została skonstruowana tak, aby odpowiadać na zmieniające się potrzeby Grupy Orlen. W zależności od zapotrzebowania, roczne dostawy mogą wynieść od blisko 5 mln ton do ponad 9 mln ton ropy. Oznacza to, że kontrakt nie tylko zabezpiecza znaczącą część potrzeb surowcowych Grupy, ale także daje możliwość dostosowywania skali dostaw do sytuacji rynkowej i operacyjnej rafinerii
komunikat Grupy Orlen
Konstrukcja umowy pozwala na dużą elastyczność operacyjną, co jest kluczowe dla rentowności przerobu w zmiennych warunkach makroekonomicznych. W zależności od aktualnych potrzeb, wolumen dostaw może wahać się od blisko 5 mln ton do ponad 9 mln ton ropy rocznie. Kontrakt nie ogranicza się jedynie do złoża Johan Sverdrup, ale przewiduje również możliwość sprowadzania innych gatunków rop wydobywanych na Norweskim Szelfie Kontynentalnym, gdzie Orlen i Equinor współpracują już przy innych projektach wydobywczych.
| Rodzaj paliwa | Cena średnia |
|---|---|
| ON (olej napędowy) | 7,54 zł/l |
| Pb 95 | 6,72 zł/l |
| LPG | 2,90 zł/l |
Źródło: PrawicaPolska.pl
Prezes Orlenu Ireneusz Fąfara wskazuje na strategiczny wymiar tego porozumienia w kontekście budowania odporności państwa na szoki zewnętrzne. „Bezpieczna przyszłość zaczyna się od decyzji podejmowanych z wyprzedzeniem. Dlatego wzmacniamy dostęp Grupy Orlen do stabilnych źródeł ropy z Norwegii, które mogą odpowiadać nawet za jedną czwartą naszego rocznego zapotrzebowania” – podkreślił szef koncernu. Działania te wpisują się w szerszą strategię dywersyfikacji, która ma chronić polskie rafinerie przed napięciami geopolitycznymi wpływającymi na szlaki transportowe.
Zabezpieczenie stabilnych dostaw z Norwegii staje się palącą koniecznością, gdy spojrzymy na dane z europejskiego rynku energii. Jak informowaliśmy niedawno, ceny gazu w UE wzrosły w ciągu dwóch lat o blisko 40 procent, a zapasy surowca są najniższe od 15 lat. W obliczu rosnących kosztów emisji CO2 i problemów z produkcją energii w innych krajach regionu, własne, stabilne kontrakty na ropę są jedyną gwarancją uniknięcia drastycznych skoków cen na stacjach paliw, gdzie obecnie za litr ON płacimy średnio 7,54 zł. Polska musi budować niezależność energetyczną w oparciu o sojusze z przewidywalnymi partnerami z NATO, a nie liczyć na łut szczęścia na giełdach.
Źródło: bankier.pl
Powiązane
- EnergetykaRezerwy paliwa na ponad 91 dni, a Motyka leci do Arabii Saudyjskiej
- EnergetykaUE zapłaciła 7,88 mld euro za rosyjski LNG z Arktyki w dziewięć miesięcy 2026 r.
- EnergetykaTrump ogłasza porozumienie z Putinem ws. dostaw 4 mln ton oleju napędowego
- EnergetykaHennig-Kloska z ambasadorem Austrii o ETS2 i konkurencyjności przemysłu UE
Dyskusja (0)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".