Energa walczy z czasem w Ostrołęce i Grudziądzu. Miliardy na gazowe bloki
Grupa Energa zapowiada osiągnięcie kluczowych etapów inwestycyjnych w elektrowniach gazowych jeszcze w tym roku, co ma powstrzymać narastające kary umowne. Jak informuje serwis Bankier.pl, opóźnienia w budowie bloków CCGT generują wielomilionowe straty w przychodach z rynku mocy.
Zarząd Energi deklaruje, że bloki CCGT Ostrołęka oraz CCGT Grudziądz I osiągną tzw. operacyjne kamienie milowe (OKM) przed końcem 2026 roku. Jest to warunek konieczny, aby jednostki mogły formalnie przystąpić do rynku mocy i przestać płacić kary do Polskich Sieci Elektroenergetycznych. Wiceprezes Michał Gołębiowski wskazał podczas wideokonferencji, że z początkiem przyszłego roku oba bloki będą mogły rozpocząć działalność operacyjną, co ma istotnie wzmocnić wynik EBITDA grupy.
Jeżeli chodzi o realizowane i znajdujące się w końcowej fazie projekty Ostrołęka i Grudziądz I, w obu przypadkach dokładamy starań, aby jeszcze w tym roku osiągnąć operacyjne kamienie milowe, które umożliwią formalne przystąpienie do rynku mocy i tym samym wyeliminują konieczność ponoszenia kar umownych w stosunku do PSE
Michał Gołębiowski, wiceprezes Energi
Brak terminowości w realizacji tych strategicznych dla bezpieczeństwa energetycznego inwestycji ma swoją konkretną cenę. Już w grudniu 2025 roku spółka przyznała, że każdy miesiąc zwłoki oznacza utratę przychodów rzędu 23,22 mln zł dla Ostrołęki i 17,30 mln zł dla Grudziądza. Do tego dochodzą miesięczne kary umowne w łącznej wysokości 2,46 mln zł. Nowa elektrownia w Ostrołęce o mocy 745 MWe powstaje w miejscu, gdzie pierwotnie planowano blok węglowy, natomiast jednostka w Grudziądzu ma dostarczać 560 MW.
W lipcu Energa pozyskała ponad 5,1 mld zł z emisji akcji serii CC, co ma pozwolić na domknięcie finansowania rozbudowy mocy wytwórczych. Prezes Magdalena Kamińska wyjaśniła, że spółka ma obecnie „rozpędzone cztery projekty CCGT”, w tym zaawansowane prace przy blokach w Gdańsku oraz Grudziądzu II, gdzie trwa palowanie pod fundamenty. Grupa planuje również rozwój wielkoskalowych magazynów energii, co przy obecnej niestabilności systemu wydaje się ruchem wymuszonym przez realia rynkowe.
Kwestia stabilności dostaw prądu regularnie powraca w naszych materiałach, szczególnie w kontekście ogłaszanych przez PSE stanów zagrożenia, które wymuszają okresy przywołania mocy. Wcześniej opisywaliśmy również rosnącą rolę segmentu dystrybucji w zyskach Energi. W obliczu krytycznie niskich zapasów gazu w Europie, sprawne oddanie do użytku krajowych jednostek gazowych staje się priorytetem dla zachowania suwerenności energetycznej i uniknięcia blackoutów.
Inwestycje w Ostrołęce i Grudziądzu posiadają 17-letnie kontrakty mocowe zawarte jeszcze w 2021 roku. W pierwszym półroczu w Grudziądzu udało się już przeprowadzić pierwszy zapłon turbiny gazowej i zsynchronizować generator z Krajowym Systemem Elektroenergetycznym. Skuteczna finalizacja tych projektów to dla państwowego giganta nie tylko kwestia prestiżu, ale przede wszystkim zatrzymania odpływu gotówki z tytułu kar za niedotrzymanie terminów.
Źródło: bankier.pl
Powiązane
- EnergetykaMostostal Zabrze przebuduje kocioł w Inowrocławiu. Qemetica odchodzi od węgla za 2 mld zł
- EnergetykaRumunia wyłączyła jedyną elektrownię jądrową. Dunaj wysechł poniżej poziomu bezpieczeństwa
- EnergetykaGwałtowny wzrost cen gazu z UE. Surowiec droższy o blisko 40 procent w dwa lata
- EnergetykaTańsze paliwo na dwa tygodnie? Ministerstwo Energii analizuje powrót programu CPN
Dyskusja (1)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
dalej wierzcie w te bajki o kamieniach milowych, kiedy tam opóźnienia gonią opóźnienia a my za to wszystko zapłacimy w rachunkach. wywalili miliardy w błoto na te gazówki zamiast trzymać się węgla, a teraz błagają o litość u operatora. kto z was naiwniaków wierzy, że oni to odpalą bez kolejnych podwyżek cen prądu?