Emisja CO2 w UE znowu w górę. Energetyka napędza wzrost kosztów klimatycznych
Unijna gospodarka wyemitowała w pierwszym kwartale aż 837 mln ton ekwiwalentu CO2, co obnaża nieskuteczność dotychczasowej polityki klimatycznej Brukseli. Jak podaje serwis Bankier.pl, mimo drastycznych regulacji, emisje wzrosły kwartał do kwartału w aż 20 państwach członkowskich.

Największy ciężar dla bilansu ekologicznego Wspólnoty wygenerował sektor dostaw energii elektrycznej, gazu, pary i klimatyzacji, gdzie odnotowano wzrost emisji o 4,8 proc. Choć w skali rok do roku (porównując z I kwartałem 2025 r.) odnotowano spadek o 1,2 proc., to dane kwartalne pokazują, że system energetyczny UE pozostaje pod ogromną presją. W tym samym czasie gospodarstwa domowe zredukowały swoje emisje o 1,3 proc., a przemysł i transport o 0,6 proc., co sugeruje, że to zwykli obywatele i przedsiębiorcy ponoszą największe koszty wyrzeczeń, podczas gdy sektor energetyczny wciąż nie radzi sobie z transformacją.
Mapa unijnych emisji pokazuje głębokie podziały wewnątrz bloku. Liderami wzrostów okazały się Estonia (+9,7 proc.), Finlandia (+6,4 proc.) oraz Bułgaria (+4,6 proc.), gdzie za negatywny wynik odpowiada głównie budownictwo oraz energetyka. Na przeciwnym biegunie znalazło się zaledwie siedem państw, w tym Słowenia, Luksemburg i Rumunia, przy czym ta ostatnia zredukowała emisje o 2,7 proc. Warto jednak pamiętać, że Rumunia zmagała się ostatnio z problemami w infrastrukturze krytycznej, o czym informowaliśmy w kontekście wyłączenia elektrowni jądrowej z powodu suszy na Dunaju.
| Państwo | Zmiana emisji (%) |
|---|---|
| Estonia | +9,7% |
| Finlandia | +6,4% |
| Bułgaria | +4,6% |
| Rumunia | -2,7% |
| Luksemburg | -3,8% |
| Słowenia | -5,0% |
Źródło: Bankier.pl / PAP Biznes
Dla polskiego konsumenta, płacącego obecnie za olej napędowy aż 7,87 zł za litr, dane o rosnących emisjach w energetyce są sygnałem ostrzegawczym. Skoro sektor energetyczny i gazowy wciąż zwiększa swój ślad węglowy, rośnie ryzyko dalszego windowania cen uprawnień do emisji, które bezpośrednio przekładają się na rachunki za prąd i ciepło. W obliczu rosnących o blisko 40 proc. w dwa lata cen gazu w UE, utrzymanie stabilności systemu bez powrotu do paliw kopalnych staje się dla wielu państw niemożliwe, co widać w statystykach z północy i południa Europy.
Wzrost emisji w 20 z 27 krajów UE to dowód na to, że ideologiczny pościg za neutralnością klimatyczną zderza się z brutalną rzeczywistością technologiczną i surowcową. Zamiast obiecanej dekarbonizacji, otrzymujemy system, w którym koszty energii rosną, a emisje w kluczowych sektorach gospodarki wciąż idą w górę. Brukselska polityka klimatyczna staje się coraz droższym eksperymentem, za który płacą europejskie rodziny i przemysł, nie otrzymując w zamian realnego bezpieczeństwa energetycznego.
Źródło: bankier.pl
Powiązane
- EnergetykaRezerwy paliwa na ponad 91 dni, a Motyka leci do Arabii Saudyjskiej
- EnergetykaUE zapłaciła 7,88 mld euro za rosyjski LNG z Arktyki w dziewięć miesięcy 2026 r.
- EnergetykaTrump ogłasza porozumienie z Putinem ws. dostaw 4 mln ton oleju napędowego
- EnergetykaHennig-Kloska z ambasadorem Austrii o ETS2 i konkurencyjności przemysłu UE
Dyskusja (0)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".