Zapaść na rynku pracy? Zatrudnienie w polskich firmach niższe o 0,8 proc. rok do roku
Główny Urząd Statystyczny opublikował najnowsze dane o rynku pracy, które wskazują na niepokojący trend w sektorze przedsiębiorstw. Choć płace nominalnie rosną, liczba etatów w ujęciu rocznym wyraźnie stopniała, co zmusza do pytań o kondycję krajowego przemysłu i usług.
Najnowszy odczyt GUS za lipiec 2026 roku pokazuje, że przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw było o 0,8% niższe w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Spadek ten następuje mimo minimalnego odbicia w skali miesiąca, gdzie odnotowano wzrost o zaledwie 0,1% względem czerwca br. Statystyki te obejmują wyłącznie firmy zatrudniające co najmniej 10 osób, co oznacza, że realna redukcja miejsc pracy w kluczowych gałęziach gospodarki staje się faktem.
W obszarze wynagrodzeń utrzymuje się presja płacowa, choć jej tempo może nie wystarczać do skompensowania rosnących kosztów życia. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w lipcu 2026 r. wzrosło nominalnie o 6,8% rok do roku oraz o 1,1% w zestawieniu z czerwcem br. Warto zaznaczyć, że są to wartości nominalne, a ich realna siła nabywcza zależy od bieżącego wskaźnika inflacji, który w roku ubiegłym wynosił średnio 3,6%.
| Kategoria | Zmiana rdr | Zmiana mdm |
|---|---|---|
| Przeciętne zatrudnienie | -0,8% | +0,1% |
| Przeciętne wynagrodzenie | +6,8% | +1,1% |
Źródło: GUS
Główny Urząd Statystyczny precyzuje, że dane dotyczące zatrudnienia są podawane po przeliczeniu wymiarów etatów osób niepełnozatrudnionych na pełne etaty. Procedura ta pozwala na uzyskanie precyzyjnego obrazu rzeczywistego zapotrzebowania na pracę w gospodarce, bez zniekształceń wynikających z pracy w niepełnym wymiarze godzin. Zestawienie tych danych z czerwcowym poziomem bezrobocia rejestrowanego na poziomie 5,8% rysuje obraz rynku, na którym firmy tną etaty, próbując jednocześnie utrzymać kadrę rosnącymi pensjami.
Sytuacja ta wpisuje się w szerszy kontekst raportów gospodarczych, o których informowaliśmy już w naszych analizach dotyczących rozliczeń budżetowych i unijnych dyrektyw. Podczas gdy w innych sektorach unijnej gospodarki, np. w produkcji żywności czy energetyce, obserwujemy przetasowania, polski sektor prywatny musi mierzyć się z topniejącą bazą pracowników. Państwo powinno skupić się na odblokowaniu potencjału rodzimych firm, zamiast nakładać na nie kolejne obciążenia biurokratyczne. Jeśli trend spadkowy w zatrudnieniu się utrzyma, sam wzrost płac nie wystarczy do utrzymania stabilności finansowej polskich rodzin.
Źródło: GUS
Powiązane
- Dane i faktyWieczorny raport 10.10: dzień wielkiej polityki i domowych spięć
- Dane i faktyOd 14 października zmiany w CEIDG — co nowego dla przedsiębiorców
- Dane i faktyMediana płac 7695 zł brutto, NBP kupił ponad 25 ton złota we wrześniu
- Dane i faktyWieczorny raport 9.10: nocna prohibicja, meta i miliardowe stoły
Dyskusja (0)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".