Region mazowiecki z jednym z najniższych wyników turystycznych w całej Unii Europejskiej
Najnowsze dane Eurostatu wskazują na ogromne dysproporcje w natężeniu ruchu turystycznego wewnątrz Wspólnoty. Polski region mazowiecki znalazł się na samym dole zestawienia liczby nocy spędzonych przez turystów w przeliczeniu na jednego mieszkańca.
Europejski Urząd Statystyczny opublikował dane dotyczące liczby noclegów turystycznych przypadających na jednego mieszkańca w poszczególnych regionach Unii Europejskiej w 2024 roku. Zestawienie obnaża gigantyczną przepaść między południowymi kurortami a regionami Europy Środkowej i terytoriami zamorskimi. Podczas gdy greckie wyspy notują setki noclegów na mieszkańca, polskie Mazowsze notuje wynik bliski zeru.
Zobacz źródłowy wpis na X
Na szczycie unijnej listy znalazły się regiony Grecji, gdzie turystyka stanowi fundament lokalnej gospodarki. W regionie Notio Aigaio odnotowano aż 127,2 noclegów na mieszkańca, a w Ionia Nisia wskaźnik ten wyniósł 102,6. Dane te potwierdzają, że kraje basenu Morza Śródziemnego pozostają głównymi beneficjentami europejskiego ruchu turystycznego, maksymalnie wykorzystując swoje warunki naturalne.
| Region | Kraj | Liczba nocy |
|---|---|---|
| Notio Aigaio | Grecja | 127,2 |
| Ionia Nisia | Grecja | 102,6 |
| Mazowiecki regionalny | Polska | 0,7 |
| Mayotte | Francja | 0,5 |
Źródło: Eurostat
Zupełnie inaczej sytuacja wygląda na drugim biegunie zestawienia, gdzie obok francuskiej wyspy Mayotte z wynikiem 0,5, znalazł się polski region Mazowiecki regionalny z wynikiem zaledwie 0,7 noclegu na mieszkańca. Oznacza to, że statystyczny turysta spędza tam mniej niż jedną noc w skali całego roku w przeliczeniu na populację regionu. To jeden z dwóch najniższych wyników w całej Unii Europejskiej.
Niski wskaźnik dla Mazowsza kontrastuje z ogólną kondycją polskiej gospodarki, która według ostatnich danych PKB pozostaje na podium wzrostu w Unii Europejskiej. Sektor turystyczny w centralnej Polsce, mimo rosnących wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw sięgających ponad 9 tysięcy złotych, wciąż nie jest w stanie wygenerować takiego natężenia ruchu, jakie obserwujemy na zachodzie i południu Europy. Państwo polskie stoi przed wyzwaniem lepszego wykorzystania potencjału regionów, które obecnie w statystykach Eurostatu wypadają blado na tle europejskiej konkurencji.
Dysproporcja między 127 noclegami w Grecji a ułamkiem noclegu na Mazowszu pokazuje, jak bardzo jednostronny jest przepływ kapitału turystycznego wewnątrz UE. Polska, mimo dynamicznego rozwoju gospodarczego, wciąż pełni rolę zaplecza, a nie głównego celu wakacyjnych wyjazdów Europejczyków. Czas na realne wsparcie rodzimej branży turystycznej, by zyski z tego sektora częściej zostawały w portfelach Polaków, a nie tylko u południowych sąsiadów z Unii.
Źródło: Eurostat / X
Powiązane
Dyskusja (3)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
pakują miliardy w te wszystkie kampanie promocyjne i loga, a potem się okazuje, że nikt tu nie chce przyjeżdżać. ja się pytam, gdzie są moje podatki wydane na te „marki regionalne”, skoro nawet sąsiedzi nas omijają szerokim łukiem. ile jeszcze takich pustych raportów musimy opłacić, żeby ktoś wreszcie przyznał, że to kasa wyrzucona w błoto?
wiesiek, z tą promocją masz rację, ale spójrz na to z innej strony, bo ja tam wolę święty spokój u siebie niż ten grecki cyrk i miliony ludzi pod oknem. turystyka to też drożyzna w sklepach dla nas, a nie tylko zysk dla hotelarzy. naprawdę chcecie tu mieć drugą majorkę i płacić po 15 złotych za chleb?
u mnie w radomiu to samo, hotele stoją puste a urzędnicy tylko wstęgi przecinają na kolejnych nikomu niepotrzebnych ścieżkach edukacyjnych. ciekawe ile jeszcze milionów zmarnują na promocję betonu zamiast zrobić coś, co faktycznie przyciągnie ludzi poza warszawę?