Agresywny Ukrainiec wyrzucony z kraju. Dostał 10-letni zakaz wjazdu do PolskiGigantyczna szkoda w Orlenie. Akt oskarżenia za 1,5 miliarda złotych strat na ropieNawrocki podsumowuje rok prezydentury. Zajączkowska-Hernik chwali asertywnośćPrzełom w Lubiatowie: Polskie firmy wchodzą na plac budowy pierwszej elektrowni jądrowejGrupa Modivo walczy z zadłużeniem. Priorytetem redukcja lewara i kontrola zapasówJarosław Kaczyński ucina spekulacje: Prof. Przemysław Czarnek pozostaje kandydatem na premieraAgresywny Ukrainiec wyrzucony z kraju. Dostał 10-letni zakaz wjazdu do PolskiGigantyczna szkoda w Orlenie. Akt oskarżenia za 1,5 miliarda złotych strat na ropieNawrocki podsumowuje rok prezydentury. Zajączkowska-Hernik chwali asertywnośćPrzełom w Lubiatowie: Polskie firmy wchodzą na plac budowy pierwszej elektrowni jądrowejGrupa Modivo walczy z zadłużeniem. Priorytetem redukcja lewara i kontrola zapasówJarosław Kaczyński ucina spekulacje: Prof. Przemysław Czarnek pozostaje kandydatem na premiera

GUS publikuje dane o płacach i zatrudnieniu. Statystycy korygują wpływ sezonowości

Główny Urząd Statystyczny przedstawił najnowsze zestawienie dotyczące wynagrodzeń i zatrudnienia w gospodarce narodowej, uwzględniające korekty sezonowe oraz kalendarzowe. Dane obejmują kluczowe sektory od przemysłu i budownictwa po sferę budżetową, rzucając światło na realną kondycję polskiego rynku pracy.

Główny Urząd Statystyczny opublikował 31 lipca 2026 roku raport dotyczący przeciętnego zatrudnienia i wynagrodzeń w latach 2010–2026. Statystycy zastosowali procedurę TRAMO/SEATS w ramach pakietu JDEMETRA+, aby wyeliminować regularne odchylenia od trendu, które wynikają z cyklu rocznego oraz zmiennej liczby dni roboczych. Dzięki temu obraz polskiej gospodarki jest oczyszczony z chwilowych wahań kalendarzowych, co pozwala na twardszą ocenę sytuacji pracowników.

Analiza obejmuje podmioty gospodarki narodowej zatrudniające co najmniej 10 osób oraz wszystkie jednostki sfery budżetowej, bez względu na liczbę pracujących. W definicji przeciętnego zatrudnienia GUS uwzględnia zarówno pełnozatrudnionych, jak i osoby na częściach etatów, przeliczając je na pełne wymiary czasu pracy. Z zestawień wyłączono osoby zatrudnione za granicą, co pozwala skupić się wyłącznie na potencjale wytwórczym realizowanym na terytorium Rzeczypospolitej.

Wskaźnik przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto konstruowany jest w oparciu o sumę wynagrodzeń osobowych, honorariów, a także wypłat z zysku i dodatkowych pensji rocznych w budżetówce. Statystyka ta jest kluczowa dla zrozumienia realnej siły nabywczej Polaków, szczególnie w sektorze przedsiębiorstw, gdzie dane są dodatkowo wyrównane sezonowo i dniami roboczymi. Obejmuje on szeroki wachlarz działalności – od strategicznego górnictwa i energetyki, po budownictwo i transport.

Tematyka kondycji polskiego rynku pracy oraz kosztów życia regularnie powraca w naszych materiałach, co potwierdzają artykuły takie jak GUS: Spadek liczby pracujących w Polsce o 0,4 procent rok do roku czy Drożyzna na stacjach paliw uderza w Polaków. Inflacja CPI znów przyspiesza. Warto zauważyć, że dane GUS publikowane są w cyklach miesięcznych i kwartalnych, co pozwala na bieżąco monitorować, czy polskie firmy wytrzymują presję kosztową i jak zmienia się struktura zatrudnienia w obliczu wyzwań gospodarczych, o czym informowaliśmy przy spadku liczby pracujących.

Precyzyjne dane o zatrudnieniu to fundament planowania racji stanu i bezpieczeństwa ekonomicznego rodzin. Choć suche liczby z sektora przedsiębiorstw mogą wydawać się jedynie statystyką, to właśnie one pokazują, czy polska gospodarka zachowuje suwerenność i zdolność do generowania godziwych zarobków. W dobie narastających napięć, rzetelne dane o realnym zatrudnieniu w kraju, a nie za granicą, są jedynym wiarygodnym miernikiem siły państwa.

Źródło: GUS

Powiązane

Dyskusja (3)

bez rejestracji

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".

ekonomista79

Wreszcie jakieś konkretne liczby, które pokazują, że pensje w budżetówce w końcu doganiają realia. Tylko ciekawe, ile z tego zjedzą wyższe składki, o których w raporcie jakoś cicho?

stefan_z_hurtowni

Te mityczne podwyżki w budżetówce to może i w tabelkach ładnie wyglądają, ale niech autor sprawdzi, ile realnie zostaje w portfelu po zapłaceniu czynszu i prądu. Co mi po statystycznym wzroście, skoro jako zwykły pracownik widzę, że siła nabywcza moich pieniędzy leci na łeb?

rachmistrz_z_firmy

Te statystyki pomijają firmy zatrudniające do 9 osób, czyli jakieś 95 procent polskich przedsiębiorstw. Skoro GUS udaje, że milionów mikrofirm i ich pracowników nie ma, to skąd niby bierzecie te radosne dane o wzroście płac? Prawdziwy rynek pracy dzieje się tam, gdzie statystyk nawet nie zagląda.