Dziura budżetowa przekroczyła 141 mld zł. Oficjalne dane Ministerstwa Finansów
Deficyt budżetu państwa po siedmiu miesiącach 2026 roku osiągnął poziom 141,1 mld zł, co stanowi ponad połowę rocznego planu. Tylko w lipcu państwowa kasa zanotowała wyrwę większą o 17 mld zł, mimo rosnących wpływów z podatków CIT i VAT.

Resort finansów kierowany przez Andrzeja Domańskiego opublikował szacunkowe wykonanie budżetu, o czym poinformował serwis DoRzeczy.pl. Z danych wynika, że od stycznia do lipca 2026 roku państwo zdołało zebrać 333,9 mld zł dochodów, ale w tym samym czasie wydatki sięgnęły aż 475 mld zł. Oznacza to, że rząd wydał już 51,7 proc. środków zaplanowanych na cały rok, podczas gdy maksymalny deficyt na ten rok ustalono na poziomie około 271,7 mld zł.
Wzrostu obsługiwanego zadłużenia
Ministerstwo Finansów
Struktura wydatków pokazuje, gdzie państwo transferuje najwięcej pieniędzy podatników. Największą pozycją pozostaje ZUS, na który przeznaczono 108,4 mld zł – to wzrost o 10,6 mld zł w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku. Obrona narodowa pochłonęła 54,4 mld zł, natomiast na ochronę zdrowia wydano 30,1 mld zł, a na sprawy wewnętrzne 28,1 mld zł. Widać wyraźnie, że tempo wydatkowania środków nie maleje, co przy sztywnych kosztach socjalnych stawia pod znakiem zapytania stabilność finansową w kolejnych kwartałach.
| Kategoria | Kwota (mld zł) | % planu |
|---|---|---|
| Dochody ogółem | 333,9 | 51,6% |
| Wydatki ogółem | 475,0 | 51,7% |
| Deficyt | 141,1 | 51,9% |
Źródło: Ministerstwo Finansów
Niepokojąco rośnie cena życia na kredyt, czyli koszt obsługi długu Skarbu Państwa, który wyniósł już 46,6 mld zł. Jest to kwota o 7,6 mld zł wyższa niż rok wcześniej, co Ministerstwo Finansów wprost tłumaczy „wzrostu obsługiwanego zadłużenia”. Sytuacji nie ratuje nawet fakt, że wpływy z podatku CIT wzrosły o 28,9 proc. rok do roku, osiągając 52,1 mld zł, co jest efektem wprowadzonej w 2026 roku wyższej stawki podatku dla banków. Z VAT wpłynęło 192 mld zł, czyli o 3,7 mld zł więcej niż w roku ubiegłym.
W szerszym obrazie polskiej gospodarki, mimo rosnącej produkcji i dobrych wyników krajowych firm, takich jak Action, o których informowaliśmy, państwo zmaga się z narastającym zadłużeniem. Choć dochody podatkowe wzrosły, co potwierdzają nasze wcześniejsze analizy, nie nadążają one za apetytem wydatkowym rządu, a obsługa długu staje się jedną z najdroższych pozycji w budżecie. W obliczu alarmujących danych Eurostatu o fali upadłości w UE, drenaż sektora bankowego wyższym CIT-em oraz rosnący deficyt mogą wkrótce uderzyć w portfele Polaków. Rząd Andrzeja Domańskiego zadłuża przyszłe pokolenia w tempie 17 mld zł miesięcznie, a rosnące koszty obsługi tego długu stają się ciężarem, za który zapłacą wszyscy obywatele.
Źródło: dorzeczy.pl
Powiązane
- Dane i faktyWieczorny raport 10.10: dzień wielkiej polityki i domowych spięć
- Dane i faktyOd 14 października zmiany w CEIDG — co nowego dla przedsiębiorców
- Dane i faktyMediana płac 7695 zł brutto, NBP kupił ponad 25 ton złota we wrześniu
- Dane i faktyWieczorny raport 9.10: nocna prohibicja, meta i miliardowe stoły
Dyskusja (1)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
Racja, nowa stawka CIT faktycznie pomogła i wpływy rosną, ale co z tego, skoro koszty obsługi długu zjadają te zyski na śniadanie. Przy takich wydatkach na ZUS i odsetki to my niedługo będziemy pracować tylko na spłatę chwilówek rządu. Ktoś z was wierzy jeszcze, że przy tym tempie nie dowalą nam zaraz kolejnego podatku „solidarnościowego”?